Archiwum dla kategorii “Jedzenie”

Aby umilić oczekiwanie na kolejną historię ze Złotego Weekendu, zmontowałem ten oto krótki film, ukazujący, co można znaleźć w przeciętnym japońskim bento. Całość została nagrana w shinkansenie (co zresztą słychać, bo konduktorka cały czas terkocze w tle) – przewodniczką tej kulinarnej wyprawy jest Haruka. Zapraszam do oglądania (dostępne są wersje HD).


Zachęcam do komentowania i zadawania pytań! :)

Pozdrawiam

Comments 5 komentarzy »

Dla turystów Japonia jest krajem bardzo interesującym. Gdzie nie spojrzeć, pełno tu zabytków światowej sławy – nieskończona wydaje się liczba świątyń, zamków i innych ciekawych miejsc. Poza okazją na dobre fotki, dodatkowo każde miasto lub wieś stara się przypodobać turystom od kulinarnej strony. Oryginalne danie lub wariant znanej potrawy to klucz do sukcesu. W Japonii liczba dań jest długa, ale dostęp śmiertelnych ogranicza się do kilkudziesięciu pozycji. Każda z nich ma jednak multum wariantów i sposobów przyrządzania – często różniących się jedynie drobnym detalem. Tu ramen, tam ramen, niby wszystko ramen – ale powiedzenie znajomym, “no… ramen w Fukuoce jest bardzo dobry”, z całą pewnością wywoła kilkusekundowe “ooooo”. Wycieczki często organizuje się właśnie wokół jedzenia – bardzo dobrze widać to na ulotkach biur podróży, epatujących wielkimi zdjęciami najróżniejszych dań, które będziemy jeść, a dopiero później miejscami, które można zwiedzić. Jednak nie o tym mowa…

Ostatnie miesiące mojego życia to głównie praca. Niby można brać urlop, ale te 10 dni na rok to mało, więc lepiej odkładać na jakiś lepszy czas. Na szczęście Japonia posiada ogromną liczbę świąt, dzięki czemu przynajmniej raz na miesiąc mamy nadprogramowe wolne. Niedawno w Japonii był odpowiednik polskiego długiego weekendu, czyli tzw. Złoty Tydzień. Jest to trwający około tygodnia zlepek bliżej nieokreślonych (powiedział Piotr) świąt. Nazwa, jak mi wytłumaczono kiedyś, ma związek z górą pieniędzy, jaką w tym okresie tłumy Japończyków zostawiają w sklepach. W tym roku postanowiłem wybrać się w okolice Hiroshimy do miasta zwanego Onomichi oraz na wyspę Chikubushimę, która położona jest na jeziorze Biwako niedaleko Kioto. Dziś chciałem opowiedzieć o tej pierwszej wycieczce. Gościem podczas podróży będzie Haruka, kropka.

Przeczytaj resztę wpisu »

Comments 8 komentarzy »

Cotygodniowe “podsumowanie projektów” zmusiło mnie do pojawienia się w biurze 45 minut wcześniej niż zwykle. Kiedy inni dyskutują o bieżących i przyszłych wyjazdach w teren, kontaktach z klientami, mocno staram się utrzymać na twarzy minę “wszystko zrozumiałem”. W rzeczywistości zastanawiam się, co będę robił w najbliższy weekend. Przez ostatnie dni pogoda jest iście wiosenna – niebieskie niebo i sakury. Arigatou gozaimasu – spotkanie kończy się trochę wcześniej.

Przeczytaj resztę wpisu »

Comments 2 komentarzy »

Zielonej herbaty – po japońsku “oocha” – jest wiele rodzajów. Żadna z tych, których do tej pory próbowałem, nie przypomina jednak słomianego napoju pod nazwą “herbata zielona”, jaki podaje się w polskich kawiarniach. Jakież było moje zdziwienie, gdy kupiwszy po raz pierwszy butelkę z automatu, zamiast czegoś herbacianego moje podniebienie zaatakował dziwny smak podobny do spalonych orzechów ziemnych.
Przeczytaj resztę wpisu »

Comments 17 komentarzy »

Witam wszystkich po dłuższej przerwie. Co prawda nie zaserwuję jeszcze kolejnej porcji koreańskich przygód, jednak by umilić oczekiwanie na wpis postanowiłem poczęstować wszystkich ryżem.

Ostatnio stałem się dumnym posiadaczem Ricecookera. Po polsku takie urządzenie zapewne nazwiemy “maszyną do gotowania ryżu”, nic bardziej kreatywnego nie przychodzi mi do głowy (ryżownica? ;) ).

Zapewne w głowach niektórych pojawi się teraz pytanie: “po co komu taka maszyna?”. Oczywista odpowiedź brzmi: “do gotowania ryżu”. W Japonii wyjaśnia się to dokładnie w ten sposób, nic dodać, nic ująć. Domyślam się jednak, że dla osób przebywających obecnie gdzieś między Polską a Krajem Więdnących Klonów (podpowiedź: na blogu biginjapan.pl) wyjaśnienie takie może nie być do końca satysfakcjonujące. Postaram się wyjaśnić kwestię gotowania ryżu trochę szerzej, o ile to możliwe bez zbędnych, negatywnych emocji.
Przeczytaj resztę wpisu »

Comments 9 komentarzy »

Wszystkie materiały znajdujące się na tej stronie objęte są prawami autorskimi.
Wykorzystywanie ich bez zgody i wiedzy autora jest zabronione.