Archiwum dla kategorii “Japonia”


Wydarzyła się rzecz, która, podobnie jak pepsi o smaku fasolowym, jest trudna do zaakceptowania przez umysł, przynajmniej w tej rzeczywistości, w której na co dzień operuję. Po zakończeniu zajęć na uczelni pojechałem do centrum (Sannomiya), by załatwić sobie nowy telefon. Od starego odpadło parę części, więc pomyślałem, że najwyższy już czas.

W sklepie Softbanku podszedłem od kasy i po krótkiej rozmowie oraz sprawdzeniu, czy mam wszystkie potrzebne dokumenty, pani podała mi numerek i skierowała do poczekalni. Z torby wyjąłem zakupioną wcześniej, słynną bułkę z parówką lokalnej piekarni Isuzu, a już chwilę później zostałem poproszony, by dopełnić wszelkie formalności i podpisać papiery. „Teraz jeszcze tylko proszę pokazać jakiś dokument ze zdjęciem i możemy sfinalizować transakcję”. I tu pojawił się problem, bo mój portfel, który miałem przy wejściu do sklepu (wyjmowałem z niego dokumenty)… zniknął. Daję słowo, że wsadziłem go do kieszeni kurtki. Może wypadł? Na pewno jest gdzieś na podłodze w sklepie. Przeczytaj resztę wpisu »

Comments 7 komentarzy »

Zastanawialiście się może kiedyś, co student uczelni artystycznej robi, jak ma za dużo czasu (którego swoją drogą nie powinien mieć)? Odpowiedź filmowa specjalnie dla was.

Halloween w Japonii obchodzi się tak, jak wszystkie inne zachodnie komercyjne święta - dekorując wystawy i czasem od niechcenia pokrzykując przed sklepem “Happy (wstaw nazwę święta)!”. Jeśli się wie, gdzie szukać, można znaleźć obcokrajowców i na dwa dni zniknąć z kalendarza. Po tym czasie budzimy się we własnym mieszkaniu (o ile mamy szczęście!) z mglistym wspomnieniem roztańczonej karawany groteskowych postaci, sunącej przez centrum miasta i siejącej zamęt. Przeszłość jest niekształtna, niczym pierwsza próba jedzenia tofu pałeczkami, a my starając się nie myśleć zbyt wiele, wracamy do nauki.

Czy mi się wydaje, czy wszędzie to wygląda tak samo? :)
Pozdrawiam

Comments 4 komentarzy »

Było już zjawisko ze skaczącymi rybkami w roli głównej, ale doprawdy - tu coś lepszego. Wiele miesięcy minęło, odkąd po raz ostatni dawałem o sobie znać. Wiele ciekawego się wydarzyło - mieszkając w Japonii, o ciekawostki nietrudno. Oto relacja filmowa z kolejnego nocnego szwendania. I tym razem za cel obrałem sobie plażę… Film ciemny, mało widać, trochę, ale może uda wam się podchwycić klimat.


P.S. Odpowiedź na jakieś pytanie: chyba plankton.

Comments Brak komentarzy »

Aby umilić czas oczekiwania na kolejną część koreańskiej historii, prezentuję… wideo z prawdziwego zdarzenia! Na moim blogu był wcześniej klip ze zdjęciami, ale cały serwis stage6 poleciał, bo za dużo dzieci wrzucało tam nielegalne filmy. Niestety, tamta kompozycja przepadła na zawsze (no chyba, że ktoś ją zripował na dysk - wtedy byłbym wdzięczny za kontakt). W ramach testowania nowych technologii przekazu publikuję materiał, że tak powiem, “z życia wzięty”. Sannomiya to centralna stacja w Kobe. Gajdzin taki, jak ja, udaje się tam, by spotkać się ze znajomymi, zjeść obiad, wypić piwo lub po prostu poszwendać się tu i tam.
Przeczytaj resztę wpisu »

Comments 10 komentarzy »

Kiedy wysiadłem z taksówki, pomyślałem, że fajnie byłoby mieć na sobie jeszcze jeden sweter. W Kobe przez ostatnie dni na poważnie mamy zimowy klimat. Kilka dni temu, podczas krótkiej wyprawy w góry, udało mi się nawet zobaczyć śnieg – więcej, całą zamieć śnieżną, która może i krótka, ale zawzięcie próbowała uniemożliwić trójce dzielnych Polaków przedostanie się do Arimy (google szukaj – Arima onsen). Na Sannomiya śniegu nie ma, ale jest przynajmniej zimowa temperatura.

Mamy jedenastą wieczór – stoję w tłumie Japończyków przy Hanatokei (Kwiatowy zegar) i za kilkanaście minut wsiądę do autobusu, który rozpocznie moją kolejną podróż do Korei. Gościnnie pojawi się towarzyszka podróży – wybywająca z Japonii do USA koreańska nauczycielka języka japońskiego (proste prawda?) - Kim.

Przeczytaj resztę wpisu »

Comments 13 komentarzy »

Wszystkie materiały znajdujące się na tej stronie objęte są prawami autorskimi.
Wykorzystywanie ich bez zgody i wiedzy autora jest zabronione.