Aby umilić czas oczekiwania na kolejną część koreańskiej historii, prezentuję… wideo z prawdziwego zdarzenia! Na moim blogu był wcześniej klip ze zdjęciami, ale cały serwis stage6 poleciał, bo za dużo dzieci wrzucało tam nielegalne filmy. Niestety, tamta kompozycja przepadła na zawsze (no chyba, że ktoś ją zripował na dysk – wtedy byłbym wdzięczny za kontakt). W ramach testowania nowych technologii przekazu publikuję materiał, że tak powiem, “z życia wzięty”. Sannomiya to centralna stacja w Kobe. Gajdzin taki, jak ja, udaje się tam, by spotkać się ze znajomymi, zjeść obiad, wypić piwo lub po prostu poszwendać się tu i tam.

Wraz z ekipą filmową za główny cel obraliśmy sobie obojętność przekazu, co może wydawać się nieco przewrotne. Udało się znakomicie, nie zauważono nas w żaden sposób. Kto ma czas zapraszam – jeśli obejrzycie ten film, w waszym życiu nie zmieni się absolutnie nic*.

Waży niemało i chwilę to trwa, zanim się załaduje. Klikając w pierwszą ikonkę obok regulacji głośności, włączamy tryb pełnoekranowy. Mam nadzieję, że podzielicie się wrażeniami – zarówno jeśli mowa o stronie artystycznej ;) jak i użytkowej.

Pozdrawiam

* Nie odpowiadam za jakiekolwiek poniesione straty, jeśli nastąpi przełom.

Pozostaw odpowiedź

Musisz być zalogowany, by móc komentować. Zaloguj się »

Wszystkie materiały znajdujące się na tej stronie objęte są prawami autorskimi.
Wykorzystywanie ich bez zgody i wiedzy autora jest zabronione.