Zielonej herbaty – po japońsku “oocha” – jest wiele rodzajów. Żadna z tych, których do tej pory próbowałem, nie przypomina jednak słomianego napoju pod nazwą “herbata zielona”, jaki podaje się w polskich kawiarniach. Jakież było moje zdziwienie, gdy kupiwszy po raz pierwszy butelkę z automatu, zamiast czegoś herbacianego moje podniebienie zaatakował dziwny smak podobny do spalonych orzechów ziemnych.
Przeczytaj resztę wpisu »
Archiwum na sierpień 23rd, 2008 |
Wykorzystywanie ich bez zgody i wiedzy autora jest zabronione.

Wpisy (RSS)