Archiwum na sierpień, 2008

Zielonej herbaty – po japońsku “oocha” – jest wiele rodzajów. Żadna z tych, których do tej pory próbowałem, nie przypomina jednak słomianego napoju pod nazwą “herbata zielona”, jaki podaje się w polskich kawiarniach. Jakież było moje zdziwienie, gdy kupiwszy po raz pierwszy butelkę z automatu, zamiast czegoś herbacianego moje podniebienie zaatakował dziwny smak podobny do spalonych orzechów ziemnych.
Przeczytaj resztę wpisu »

Comments 17 komentarzy »

Pogoda jest tu straszna. Upały i zawieszona w powietrzu woda nie dają żyć. Człowiek jest mokry rano, w południe i wieczorem, nawet w nocy, gdy śpi, wilgotność wdziera się do klimatyzowanych wnętrz, osiadając na skórze. I tak powinienem być szczęśliwy, bo podobno w Kobe nie jest aż tak źle. Pomyślałem jednak, że tradycyjne narzekanie będzie dobrym rozpoczęciem nowej notki.

W Japonii roboty drogowe nigdy się nie kończą.


Miło jest wieczorem wybrać się na spacer. Kilka dni temu postanowiłem odkurzyć mój bajerancki rower i późnym wieczorem, po całym dniu pracy*, wybrałem się na przejażdżkę po okolicy. Było nad wyraz pogodnie – od rana padał deszcz i dopiero wieczorem pogoda się poprawiła, przez co wilgoć nie zdążyła się podnieść. Po zachodzie słońca temperatura w Kobe przez kilka godzin utrzymywała się na poziomie „normalnej”.
Przeczytaj resztę wpisu »

Comments 4 komentarzy »

Wszystkie materiały znajdujące się na tej stronie objęte są prawami autorskimi.
Wykorzystywanie ich bez zgody i wiedzy autora jest zabronione.