Zastanawiałem się ostatnio, co jest ikoną Kobe – co mamy tu takiego, czego nigdzie indziej nie ma? Co nadaje charakter wizerunkowi tego pięknego i dość nietypowego miasta? Postanowiłem pominąć moją skromną osobę i skupić się na bardziej przyziemnych rzeczach
.
Przeczytaj resztę wpisu »
Archiwum na marzec, 2008Moje spokojne życie w Japonii zmieniło się dość znacznie kilkanaście dni temu – nie zgłębiając zbytnio przyczyn, powiem tylko, że postanowiłem się przeprowadzić. Brzmi prozaicznie, ale uwierzcie, w momencie podejmowania decyzji zapowiadało się to jak podróż na księżyc (mając do dyspozycji jedynie stary rower…). Chyba każda obecna tu osoba lubi wyzwania i po cichu marzy, by kiedyś (jeszcze) wyważyć kopniakiem zamknięte przez życie drzwi. Ja, mając za wzór takie wielkie figury, jak Tomek Wilmowski i Pan Tomasz „Samochodzik” krzyknąłem „naprzód przygodo” i otrząsając się z dotychczasowego, wygodnickiego, japońskiego życia ruszyłem przed siebie. |
Wykorzystywanie ich bez zgody i wiedzy autora jest zabronione.

Wpisy (RSS)