Archiwum na styczeń, 2008

Nie wiem gdzie, ale podobno mamy w Kobe zimę. Informacje te wyczytałem z biurkowego kalendarza. Bardzo to jest ciekawe, bo poza datą naprawdę mało co o tym świadczy. Raz czy dwa temperatura spadła do trzech stopni Celsjusza, ale jak dla mnie, to nadal polska jesień. Większość dni da się przechodzić w bluzie i polarze (goreteksu zacząłem używać ostatnio, bo dużo deszczu). Gdy mówię ludziom, że jestem z Polski, pytają mnie, czy „w Polsce to jest bardzo zimno i niedźwiedzie biegają po ulicach?”. Pomijając niejasne zoologiczne insynuacje, przytakuję: mamy zero, mamy śnieg (albo chociaż dużo zimnego błota) i generalnie zupełnie inaczej to wygląda.
Przeczytaj resztę wpisu »

Comments 11 komentarzy »

Wszystkie materiały znajdujące się na tej stronie objęte są prawami autorskimi.
Wykorzystywanie ich bez zgody i wiedzy autora jest zabronione.