Napisał smorek w kategorii Dziwnostki, Japonia
Jestem zaskoczony jak dużo osób odwiedza tę stronę. Większość to moi znajomi, rodzina, znajomi znajomych itd. ale część osób trafia tu jednak prosto z wyszukiwarek internetowych i innych dziwnych miejsc które linkują do tej strony. Dzięki pewnym mechanizmom, oferowanym przez google, mogę sprawdzać jak odwiedzający tu trafiają – np. na jakie zapytanie użytkownika wyszukiwarka odpowiedziała adresem mojej strony. Przeglądając raporty bardzo się zdziwiłem, aż postanowiłem się tym z wami podzielić. Oto lista najdziwniejszych, najbardziej absurdalnych zapytań w google jakie doprowadziły na tę stronę:
1. Sałatka z rukoli parmezan [ Jak dla mnie szok! ]
2. Deska klozetowa+podmywanie
3. Marnotrastwo w procesie produkcyjnym
4. Zdjęcia z conana barbarzyńcy [ To też bardzo zagadkowe ]
5. Młode japoneczki [
Teraz już wiemy czego ludzie szukają na google ]
6. Japan zoo filia [
Mam nadzieję, że naprawdę chodziło o filię ZOO ]
7. Wątpliwa zabawa w japoni
8. Smutne obrazki
9. Reklama rogalików seven days
10. Kąpiel podczas rożyczki
To są oczywiście ekstremalne przykłady – większość ludzi trafia tu wpisując w miarę normalne rzeczy. Przy okazji chciałem podziękować wszystkim za czytanie, linkowanie, komentowanie, polecanie.
1 komentarz »
Napisał smorek w kategorii Japonia, Jedzenie
Zaczynam temat szeroki, który zapewne dla wielu z was wyda się bardzo ciekawy. Będzie o jedzeniu w Japonii – jednak bardziej w kontekście życia przeciętnego gajdzina, niż badania oryginalnej kuchni tego kraju. W telegraficznym skrócie – co stworzenia zwane gajdzinami jedzą, jak jedzą i ile je ta przyjemność kosztuje. Zaczynamy podstawowo-obiadowo czyli…
Sushi
Tendencyjnie? Być może… Oto przysmak wszystkich Japończyków, którym zajadają się we dnie i w nocy. Prawda to, choć nie do końca. Sushi oczywiście jest w świadomości mieszkańców tego kraju bez przerwy, wszyscy je lubią ale wydaje mi się, że mało kto praktykuje tu jego częste jedzenie – jest to bowiem troszkę zbyt drogie danie na codzienne posiłki. Konsumpcja od święta, raz na jakiś czas jak najbardziej.
W diecie codziennej pojawiają jednak słynne już onigiri, które zapewne stanowić mają suplement upragnionego przysmaku np. w mojej diecie, zastępują polskie kanapki. Onigiri to porcja gotowanego ryżu w kształcie trójkąta lub rolki, którym opatulona jest wkładka, wszystko to zawinięte w wodorost (wygląda jak zielony papier, pachnie jak falochron). Sklepowo-półkowe onigiri cechuje się ciekawie przemyślanym opakowaniem – do chwili otwarcia wodorost pozostaje oddzielony od ryżu warstwą folii (by nie rozmięknąć). Podczas otwierania folia zostaje usunięta i oto mamy gotowy posiłek. Pierwsze kilka razy były dla mnie trochę to karkołomne ale z czasem można nabrać wprawy.
Przeczytaj resztę wpisu »
5 komentarzy »