Archiwum na lipiec 2nd, 2007

Upał niemiłosierny, żar się leje z nieba, wszechobecna wilgoć – tyle jeśli chodzi o pytanie: co słychać. Poza tym, jedyną zauważalną oznaką tsuyu (pora deszczowa) jest brak gór. Powietrze jakieś takie dziwne się zrobiło i z powodu tej wilgotności straciło na przejrzystości. Zamiast pięknej panoramy można co najwyżej podziwiać zawieszoną w powietrzu wodę.

Witamy w japońskiej szkole podstawowej



W tak pięknych okolicznościach przyrody – wybraliśmy się z uczelni w odwiedziny do szkoły podstawowej. Zapowiadało się naprawdę strasznie, dzieci jak to dzieci (a tu jeszcze japońskie) są nieprzewidywalne. Do tego byłem mocno przerażony po lekturze kilku gazet. Od czasu do czasu lubię sobie siąść przy angielskim wydaniu jakiegoś japońskiego dziennika i poczytać co tam w betonie piszczy. Bez większych trudności można znaleźć tam różne japońskie ciekawostki, wydarzenia i wiadomości ze świata (np. Naga Merkel na okładce Wprostu oburza Niemców)… oraz najświeższe historie o małych i dużych japońskich psychopatach. Wystarczy chwilę poczytać i już wiemy wszystko: o tym kto co zrobił z sąsiadem i jego psem, co policji udało się znaleźć w lodówce jednego pana (a czego brakowało) oraz co miał w plecaku pewien chłopiec, który poszedł na karaoke… czasami odechciewa się spać. Generalnie Japonia to bardzo bezpieczny kraj, ale jak wszędzie trafiają się wyjątki a te, jak dla mnie, przyzwyczajonego do typowo polskiej wizji przemocy, są ekstremalne. Japońskie media lubują się w dokładnym analizowaniu tragedii… potem idziemy na wycieczkę do szkoły i zamiast grać z dziećmi w berka oglądamy się nerwowo dookoła aby nikt nam nie zabrał skalpu. Takie to gajdzińskie problemy.
Przeczytaj resztę wpisu »

Comments 5 komentarzy »

Wszystkie materiały znajdujące się na tej stronie objęte są prawami autorskimi.
Wykorzystywanie ich bez zgody i wiedzy autora jest zabronione.